Kolejne 9 mld euro z Unii Europejskiej na organizacje zajmujące się promowaniem tzw. równouprawnienia kobiet, LGBT, walki z dezinformacją (ciekawe, co Bruksela uzna za dezinformację), promowania lokalnej kultury wypierającej krajową (to chyba specjalnie dla niemieckiej autonomii Śląska).
Pieniądze tam są na wszystko, tylko nie znalazło się nic na promocję tradycyjnej rodziny, wspierania dzietności. A wedle opublikowanych wczoraj przez GUS danych jeśli dzietność pozostanie na poziomie z 2024 roku, to w 2060 Polaków będzie 28 mln.

