Dlaczego w Gdańsku są radni, którzy bronią upamiętniania Güntera Grassa w przestrzeni publicznej? Jak wyjaśnić, że Maximilian Kieturakis – Radny Miasta Gdańska z klubu prezydent Aleksandry Dulkiewicz przywoływanie faktu, że Grass był ochotnikiem do Waffen SS i walczył na froncie wschodnim, nazywa skandalem?!
W Gdańsku, ani w żadnym innym miejscu, nie powinno być miejsca na pomniki itp. ludzi, którzy walczyli z imieniem Hitlera na ustach. Po prostu.

