Odpowiedź na zarzuty pana „nie znam się ale się wypowiem” Jarosława Wolskiego w sprawie Portu Haller.
𝗣𝗶𝘀𝘇𝗲 𝗣𝗮𝗻:
𝟣. 𝘕𝘰𝘸𝘺 „𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘡𝘦𝘸𝘯ę𝘵𝘳𝘻𝘯𝘺 𝘸 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪” 𝘰𝘳𝘢𝘻 𝘳𝘰𝘻𝘣𝘶𝘥𝘰𝘸𝘺𝘸𝘢𝘯𝘺 „𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘊𝘦𝘯𝘵𝘳𝘢𝘭𝘯𝘺 𝘸 𝘎𝘥𝘢ń𝘴𝘬𝘶” 𝘤𝘻𝘺𝘯𝘪ą „𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘏𝘢𝘭𝘭𝘦𝘳” 𝘬𝘰𝘮𝘱𝘭𝘦𝘵𝘯𝘪𝘦 𝘣𝘦𝘻𝘴𝘦𝘯𝘴𝘰𝘸𝘯𝘺𝘮 𝘣𝘪𝘻𝘯𝘦𝘴𝘰𝘸𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘫𝘦𝘬𝘵𝘦𝘮. 𝘑𝘶ż 𝘵ł𝘶𝘮𝘢𝘤𝘻ę 𝘥𝘭𝘢𝘤𝘻𝘦𝘨𝘰: 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪𝘢 𝘰𝘥 𝘭𝘢𝘵 𝘤𝘻𝘦𝘬𝘢 𝘯𝘢 𝘳𝘦𝘢𝘭𝘪𝘻𝘢𝘤𝘫ę „𝘗𝘰𝘳𝘵𝘶 𝘡𝘦𝘸𝘯ę𝘵𝘳𝘻𝘯𝘦𝘨𝘰”. 𝘗𝘳𝘰𝘤𝘦𝘴 𝘳𝘰𝘻𝘱𝘰𝘤𝘻ę𝘵𝘰 𝘸 𝟤𝟢𝟣𝟪 𝘳𝘰𝘬𝘶 𝘢𝘭𝘦 𝘢ż 𝘥𝘰 𝟤𝟢𝟤𝟥 (𝘥𝘦𝘤𝘺𝘻𝘫𝘢 𝘭𝘰𝘬𝘢𝘭𝘪𝘻𝘢𝘤𝘺𝘫𝘯𝘢) 𝘯𝘪𝘦𝘸𝘪𝘦𝘭𝘦 𝘴𝘪ę 𝘸𝘺𝘥𝘢𝘳𝘻𝘺ł𝘰. 𝘞𝘵𝘦𝘥𝘺 𝘵𝘦ż 𝘻𝘢𝘱𝘳𝘰𝘴𝘻𝘰𝘯𝘰 𝘧𝘪𝘳𝘮𝘺 𝘥𝘰 𝘴𝘬ł𝘢𝘥𝘢𝘯𝘪𝘢 𝘰𝘧𝘦𝘳𝘵 𝘪…𝘴𝘪𝘦𝘥𝘦𝘮 (!) 𝘳𝘢𝘻𝘺 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘬ł𝘢𝘥𝘢𝘯𝘰 𝘵𝘦𝘳𝘮𝘪𝘯 𝘴𝘬ł𝘢𝘥𝘢𝘯𝘪𝘢 𝘰𝘧𝘦𝘳𝘵. 𝘕𝘢𝘫𝘯𝘰𝘸𝘴𝘻𝘺 𝘵𝘦𝘳𝘮𝘪𝘯 𝘵𝘰 𝟥𝟢 𝘤𝘻𝘦𝘳𝘸𝘤𝘢 𝘵𝘦𝘨𝘰 𝘳𝘰𝘬𝘶. „𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘡𝘦𝘸𝘯ę𝘵𝘳𝘻𝘯𝘺” 𝘸 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪 𝘮𝘢 𝘣𝘺ć 𝘫𝘦𝘥𝘯ą 𝘻 𝘯𝘢𝘫𝘸𝘢ż𝘯𝘪𝘦𝘫𝘴𝘻𝘺𝘤𝘩 𝘪 𝘯𝘢𝘫𝘸𝘪ę𝘬𝘴𝘻𝘺𝘤𝘩 𝘪𝘯𝘸𝘦𝘴𝘵𝘺𝘤𝘫𝘪 𝘸 𝘱𝘰𝘭𝘴𝘬𝘪𝘦𝘫 𝘨𝘰𝘴𝘱𝘰𝘥𝘢𝘳𝘤𝘦 𝘮𝘰𝘳𝘴𝘬𝘪𝘦𝘫 𝘵𝘦𝘫 𝘥𝘦𝘬𝘢𝘥𝘺. 𝘞𝘢𝘳𝘵𝘰ść 𝘵𝘰 𝘱𝘰𝘯𝘢𝘥 𝟧 𝘮𝘭𝘥 𝘗𝘓𝘕. 𝘑𝘦𝘥𝘯𝘰𝘤𝘻𝘦ś𝘯𝘪𝘦 𝘳𝘰𝘻𝘳𝘢𝘴𝘵𝘢 𝘴𝘪ę 𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘊𝘦𝘯𝘵𝘳𝘢𝘭𝘯𝘺 𝘸 𝘎𝘥𝘢ń𝘴𝘬𝘶 – 𝘻𝘮𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢𝘫ą𝘤 𝘳𝘦𝘢𝘭𝘪𝘢 𝘩𝘢𝘯𝘥𝘭𝘰𝘸𝘦 𝘯𝘢 𝘉𝘢ł𝘵𝘺𝘬𝘶. 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪𝘢 – 𝘬𝘰𝘯𝘬𝘶𝘳𝘶𝘫ą𝘤𝘢 𝘻 𝘎𝘥𝘢ń𝘴𝘬𝘪𝘦𝘮 𝘫𝘶ż 𝘵𝘳𝘢𝘤𝘪 𝘸 𝘵𝘦𝘫 𝘸𝘰𝘫𝘯𝘪𝘦 𝘻𝘢ś „𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘡𝘦𝘸𝘯ę𝘵𝘳𝘻𝘯𝘺” 𝘥𝘢𝘫𝘦 𝘴𝘻𝘢𝘯𝘴𝘦 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪 𝘯𝘢 𝘯𝘪𝘦 𝘣𝘺𝘤𝘪𝘦 𝘻𝘮𝘢𝘳𝘨𝘪𝘯𝘢𝘭𝘪𝘻𝘰𝘸𝘢𝘯𝘺𝘮. 𝘋𝘰 𝘰𝘣𝘶 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘰́𝘸 𝘱𝘳𝘰𝘸𝘢𝘥𝘻𝘪 ś𝘸𝘪𝘦𝘵𝘯𝘢 𝘪𝘯𝘧𝘳𝘢𝘴𝘵𝘳𝘶𝘬𝘵𝘶𝘳𝘢 𝘻 𝘸𝘢ż𝘯𝘺𝘮 𝘻𝘢𝘴𝘵𝘳𝘻𝘦ż𝘦𝘯𝘪𝘦𝘮 – 𝘋𝘳𝘰𝘨𝘢 𝘊𝘻𝘦𝘳𝘸𝘰𝘯𝘢 𝘸 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪 𝘱𝘰𝘸𝘴𝘵𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘪 𝘵𝘢𝘬 𝘴𝘻𝘺𝘣𝘤𝘪𝘦𝘫 𝘯𝘪ż 𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘡𝘦𝘸𝘯ę𝘵𝘳𝘻𝘯𝘺. 𝘐𝘯𝘧𝘳𝘢𝘴𝘵𝘳𝘶𝘬𝘵𝘶𝘳𝘢 𝘪 𝘻𝘢𝘱𝘭𝘦𝘤𝘻𝘦 𝘛𝘳𝘰́𝘫𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢, 𝘱𝘰𝘬𝘢ź𝘯𝘺 𝘳𝘺𝘯𝘦𝘬 𝘱𝘳𝘢𝘤𝘺. 𝘑𝘶ż 𝘵𝘰𝘤𝘻ą𝘤𝘢 𝘴𝘪ę 𝘸𝘰𝘫𝘯𝘢 𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦ł𝘢𝘥𝘶𝘯𝘬𝘪. 𝘈 𝘯𝘢 𝘻𝘢𝘤𝘩𝘰𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘮𝘢𝘮𝘺 𝘵𝘳𝘸𝘢𝘫ą𝘤ą 𝘪𝘯𝘸𝘦𝘴𝘵𝘺𝘤𝘫ę 𝘻𝘢 𝘣𝘢𝘨𝘢𝘵𝘦𝘭𝘬𝘢 𝟣𝟢 𝘮𝘪𝘭𝘪𝘢𝘳𝘥𝘰́𝘸 𝘻ł𝘰𝘵𝘺𝘤𝘩 – 𝘱𝘰𝘳𝘵 𝘻𝘦𝘸𝘯ę𝘵𝘳𝘻𝘯𝘺 𝘸 Ś𝘸𝘪𝘯𝘰𝘶𝘫ś𝘤𝘪𝘶. 𝘒𝘵𝘰́𝘳𝘺 𝘸𝘺𝘤𝘻𝘦𝘳𝘱𝘶𝘫𝘦 𝘵𝘦𝘮𝘢𝘵 𝘡𝘢𝘤𝘩𝘰𝘥𝘯𝘪𝘰𝘱𝘰𝘮𝘰𝘳𝘴𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰.
𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝙯́:
– Port zewnętrzny w Gdyni, o którym Pan mów, ma służyć obsłudze kontenerowców, nie statków ro-ro. Na pozostałym terenie gdyńskiego portu jest raptem kilkanaście hektarów możliwych do wykorzystania w celach ro-ro.
– Świnoujście nie buduje „portu zewnętrznego” tylko głębokowodny terminal kontenerowy. Nazwa powinna Panu podpowiadać, że to nie będzie port przeznaczony pod obsługę statków ro-ro…
– Port Centralny w porcie w Gdańsku to koncepcja, która nie wiadomo kiedy zostanie zrealizowana. W ramach zalądowienia znacznego obszaru morza, które ma służyć różnym funkcjom portowym kawałek (30 ha) planuje się przeznaczyć na port ro-ro. Z uwagi na to, że trzeba do tego usypać sztuczny półwysep to inwestycja bardzo kosztowna. Dodatkowo 30 ha to w skali Europy dalej mały port ro-ro. Już w tej chwili droga do portu dla tirów i kilka lat temu zwiększana przepustowość linii kolejowej prowadzącej do portu osiągnęła prawie maksimum wydolności, a tiry stoją w wielokilometrowych korkach.
Taka ciekawostka, Leszek Kuchnowski, który jako prezes największej polskiej firmy budującej infrastrukturę hydrotechniczną (taką jak porty) czyli Biura Projektów Gospodarki Morskiej PROJMORS jest twórcą koncepcji portu centralnego, o którym Pan wspomina. Jest wymieniony wśród współtwórców koncepcji Portu Haller na stronie projektu.
𝗣𝗶𝘀𝘇𝗲 𝗣𝗮𝗻:
𝘊𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘮𝘢𝘸𝘪𝘢 𝘻𝘢𝘵𝘦𝘮 𝘻𝘢 „𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘏𝘢𝘭𝘭𝘦𝘳” 𝘸 𝘊𝘩𝘰𝘤𝘻𝘦𝘸𝘪𝘦? 𝘕𝘪𝘤. 𝘛𝘢𝘮 𝘯𝘢𝘸𝘦𝘵 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘢 𝘥𝘰ść 𝘥𝘶ż𝘦𝘨𝘰 𝘳𝘺𝘯𝘬𝘶 𝘱𝘳𝘢𝘤𝘺. 𝘞 𝘦𝘧𝘦𝘬𝘤𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘳𝘵 𝘱𝘰𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪𝘰𝘯𝘺 𝘻𝘢 𝘬𝘳𝘢𝘫𝘰𝘸𝘦 𝘭𝘶𝘣 𝘻𝘢𝘨𝘳𝘢𝘯𝘪𝘤𝘻𝘯𝘦 𝘬𝘳𝘦𝘥𝘺𝘵𝘺 𝘣𝘺ł𝘣𝘺 𝘰𝘣𝘴ł𝘶𝘨𝘪𝘸𝘢𝘯𝘺 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘱𝘳𝘢𝘤𝘰𝘸𝘯𝘪𝘬𝘰́𝘸 𝘻 𝘬𝘳𝘢𝘫𝘰́𝘸 𝘵𝘳𝘻𝘦𝘤𝘪𝘦𝘨𝘰 ś𝘸𝘪𝘢𝘵𝘢 𝘵𝘺𝘬𝘰 𝘱𝘰 𝘵𝘰 ż𝘦𝘣𝘺 𝘰𝘣𝘴ł𝘶𝘨𝘪𝘸𝘢ć…𝘯𝘰 𝘸ł𝘢ś𝘯𝘪𝘦 𝘬𝘰𝘨𝘰? 𝘒𝘵𝘰 𝘻𝘥𝘳𝘰𝘸𝘺 𝘶𝘮𝘺𝘴ł𝘰𝘸𝘰 𝘸𝘺𝘣𝘪𝘦𝘳𝘻𝘦 𝘊𝘩𝘰𝘤𝘻𝘦𝘸𝘰 𝘴𝘬𝘰𝘳𝘰 𝘱𝘰𝘥 𝘯𝘰𝘴𝘦𝘮 𝘮𝘢 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘺 𝘛𝘳𝘰́𝘫𝘮𝘪𝘦𝘫𝘴𝘬𝘪𝘦 𝘻 ś𝘸𝘪𝘦𝘵𝘯ą 𝘪𝘯𝘧𝘳𝘢𝘴𝘵𝘳𝘶𝘬𝘵𝘶𝘳ą 𝘪 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘪𝘯𝘪ę𝘵ą 𝘭𝘰𝘨𝘪𝘴𝘵𝘺𝘬ą? 𝘐 𝘳𝘦𝘭𝘢𝘵𝘺𝘸𝘯𝘪𝘦 𝘯𝘪𝘴𝘬𝘪𝘮𝘪 𝘤𝘦𝘯𝘢𝘮𝘪. 𝘒𝘵𝘰 𝘸𝘺𝘣𝘪𝘦𝘳𝘻𝘦 𝘱𝘰𝘳𝘤𝘪𝘬 „𝘏𝘢𝘭𝘭𝘦𝘳” 𝘻 𝘥𝘰𝘱𝘳𝘰𝘸𝘢𝘥𝘻𝘰𝘯ą 𝘥𝘳𝘰𝘨ą 𝘬𝘳𝘢𝘫𝘰𝘸ą 𝘪 𝘮𝘰ż𝘦 𝘬𝘪𝘦𝘥𝘺ś 𝘫𝘦𝘥𝘯ą 𝘯𝘪𝘵𝘬ą 𝘬𝘰𝘭𝘦𝘪, 𝘴𝘬𝘰𝘳𝘰 𝘱𝘰𝘥 𝘯𝘰𝘴𝘦𝘮 𝘮𝘢 𝘛𝘳𝘰́𝘫𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘰 𝘻 𝘬𝘳𝘻𝘺ż𝘶𝘫ą𝘤ą 𝘴𝘪ę 𝘴𝘪𝘦𝘤𝘪ą 𝘢𝘶𝘵𝘰𝘴𝘵𝘳𝘢𝘥𝘺, 𝘥𝘸𝘰́𝘤𝘩 𝘥𝘳𝘰́𝘨 𝘦𝘬𝘴𝘱𝘳𝘦𝘴𝘰𝘸𝘺𝘤𝘩, 𝘥𝘸𝘪𝘦𝘮𝘢 𝘰𝘣𝘸𝘰𝘥𝘯𝘪𝘤𝘢𝘮𝘪 𝘸𝘰𝘬𝘰́ł 𝘛𝘳𝘰́𝘫𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢 𝘖𝘙𝘈𝘡 𝘱𝘰𝘵ęż𝘯ą 𝘮𝘢𝘨𝘪𝘴𝘵𝘳𝘢𝘭ą 𝘬𝘰𝘭𝘦𝘫𝘰𝘸ą 𝘸 𝘵𝘳𝘰́𝘫𝘮𝘪𝘦ś𝘤𝘪𝘦 – 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘪𝘫𝘢𝘯ą 𝘰𝘥 𝘱𝘰𝘯𝘢𝘥 𝘸𝘪𝘦𝘬𝘶.
𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:
Trudno dyskutować z kimś, kto nie rozróżnia portów przeznaczonych do obsługi petrochemii, masowców czy kontenerowców od portów przeznaczonych do obsługi ro-ro. Przepraszam, ale Pan jest portowym analfabetą. To są inne ładunki, które w marginalnej skali obsługiwane są przez porty trójmiejskie….
Kolej jest zaprojektowana i zaktualizowane w zeszłym roku dokumenty rządowe zakładają przeznaczenie na jej budowę prawie 4 mld złotych. Port w Gdańsku już się korkuje i rozbudowa terminala kontenerowego wymagać będzie kolejnych modernizacji linii kolejowych ale po to, żeby był drożny w zakresie rozbudowywanego terminala kontenerowego. Z ruchem drogowym sytuację będzie już ciężko poprawić. Biorąc pod uwagę, że ładunki ro-ro zajmują bardzo dużo miejsca i generują duży ruch, chęć przypisywania ich do gdańskiego portu jest rozwiązaniem złym. O Gdyni nie wspominam, bo oni w ogóle nie mają miejsca i nie planują rozbudowy bazy portowej pod ro-ro.
Natomiast Port Haller będzie miał połączenie drogowe i kolejowe wybudowane za miliardy złotych dostosowane do przewożenia najcięższych ładunków, które w innym wypadku eksploatowane byłyby tylko przez czas budowy elektrowni jądrowej a potem de facto jedynie przez sezon wakacyjny przez wczasowiczów.
𝗣𝗶𝘀𝘇𝗲 𝗣𝗮𝗻:
𝟤. „𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘏𝘢𝘭𝘭𝘦𝘳” 𝘸 ż𝘢𝘥𝘦𝘯 𝘴𝘱𝘰𝘴𝘰́𝘣 𝘯𝘪𝘦 𝘻𝘸𝘪ę𝘬𝘴𝘻𝘺 𝘣𝘦𝘻𝘱𝘪𝘦𝘤𝘻𝘦ń𝘴𝘵𝘸𝘢 𝘮𝘪𝘭𝘪𝘵𝘢𝘳𝘯𝘦𝘨𝘰. 𝘕𝘪𝘦 𝘪𝘴𝘵𝘯𝘪𝘦𝘫𝘦 𝘤𝘰ś 𝘵𝘢𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘫𝘢𝘬 „𝘻𝘢𝘴𝘪ę𝘨 𝘩𝘢𝘶𝘣𝘪𝘤 𝘥𝘢𝘭𝘦𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘻𝘢𝘴𝘪ę𝘨𝘶 𝘻 𝘖𝘣𝘸𝘰𝘥𝘶 𝘒𝘳𝘰́𝘭𝘦𝘸𝘪𝘦𝘤𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰” – 𝘻𝘢𝘴𝘪ę𝘨 𝘰𝘣𝘦𝘤𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘫𝘢𝘬 𝘪 𝘱𝘳𝘰𝘫𝘦𝘬𝘵𝘰𝘸𝘢𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘳𝘰𝘴𝘺𝘫𝘴𝘬𝘪𝘤𝘩 𝘱𝘰𝘤𝘪𝘴𝘬𝘰́𝘸 𝟣𝟧𝟤𝘮𝘮 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘻𝘯𝘢𝘯𝘺 𝘪 𝘯𝘢𝘸𝘦𝘵 𝘻 𝘉𝘢ł𝘵𝘪𝘫𝘴𝘬𝘢 𝘯𝘪𝘦 𝘴𝘪ę𝘨𝘢 𝘛𝘳𝘰́𝘫𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢.
𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:
Mam inne informacje od wysokich rangą wojskowych, którzy nie wykluczają, że Rosja posiada haubice mogące razić cele w odległości pozwalającej uderzać w statki płynące do portów w Gdyni i w Gdańsku, a jeżeli nie mają to zakładają, że w najbliższych latach mogą mieć. Nie musi Pan o tym wiedzieć, bo dlaczego wojskowi mieliby się z Panem taką wiedzą się dzielić? Polecam czytać prasę branżową, bo o możliwości posiadania takich haubic przez Rosję pisał w grudniu 2023 roku portal defence24: https://defence24.pl/…/nowa-rosyjska-artyleria-na…
𝗣𝗶𝘀𝘇𝗲 𝗣𝗮𝗻:
𝘕𝘢𝘵𝘰𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵 𝘸 𝘻𝘢𝘴𝘪ę𝘨𝘶 𝘚𝘻𝘢𝘤𝘩𝘦𝘥𝘰́𝘸 𝘤𝘻𝘺 𝘐𝘴𝘬𝘢𝘯𝘥𝘦𝘳𝘰́𝘸 𝘴𝘵𝘳𝘻𝘦𝘭𝘢𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘯𝘢𝘸𝘦𝘵 𝘯𝘪𝘦 𝘻 𝘒𝘖𝘚 𝘢 𝘻 𝘉𝘪𝘢ł𝘰𝘳𝘶𝘴𝘪 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘤𝘢ł𝘺 𝘱𝘢𝘴 𝘸𝘺𝘣𝘳𝘻𝘦ż𝘢 𝘢ż 𝘥𝘰 𝘚𝘻𝘤𝘻𝘦𝘤𝘪𝘯𝘢. 𝘈𝘳𝘨𝘶𝘮𝘦𝘯𝘵 𝘣𝘺𝘤𝘪𝘢 𝘱𝘰𝘻𝘢 𝘻𝘢𝘴𝘪ę𝘨𝘪𝘦𝘮 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘣𝘻𝘥𝘶𝘳𝘯𝘺 𝘱𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘶. 𝘈𝘮𝘦𝘳𝘺𝘬𝘢ń𝘴𝘬𝘪𝘦 𝘙𝘦𝘥𝘻𝘪𝘬𝘰𝘸𝘰 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘯𝘢 𝘖𝘳𝘦𝘴𝘻𝘯𝘪𝘬𝘢 𝘢 𝘯𝘪𝘦 𝘐𝘴𝘬𝘢𝘯𝘥𝘦𝘳𝘺 𝘪 𝘚𝘻𝘢𝘤𝘩𝘦𝘥𝘺 – 𝘫𝘢 𝘸𝘪𝘦𝘮 ż𝘦 𝘭𝘢𝘵𝘢 𝘨𝘪𝘦𝘳 𝘬𝘰𝘮𝘱𝘶𝘵𝘦𝘳𝘰𝘸𝘺𝘤𝘩 𝘶𝘱𝘰ś𝘭𝘦𝘥𝘻𝘪ł𝘺 𝘱𝘰𝘴𝘵𝘳𝘻𝘦𝘨𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘪𝘭𝘪𝘵𝘢𝘳𝘯𝘦𝘫 𝘳𝘻𝘦𝘤𝘻𝘺𝘸𝘪𝘴𝘵𝘰ś𝘤𝘪 𝘢𝘭𝘦 𝘵𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘢𝘬 𝘫𝘢𝘬 𝘸 𝘨𝘳𝘢𝘤𝘩 ż𝘦 𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪𝘢 𝘴𝘪ę 𝘫𝘦𝘥𝘯𝘰𝘴𝘵𝘬ę 𝘈 𝘪 𝘰𝘯𝘢 𝘤𝘩𝘳𝘰𝘯𝘪 𝘴𝘸𝘰𝘫𝘦 𝘱𝘰𝘭𝘦 𝘭𝘶𝘣 𝘸𝘴𝘻𝘺𝘴𝘵𝘬𝘪𝘦 𝘰𝘣𝘰𝘬. 𝘕𝘰 𝘯𝘪𝘦. 𝘗𝘳𝘻𝘺 𝘻𝘸𝘢𝘭𝘤𝘻𝘢𝘯𝘪𝘶 𝘔𝘙𝘉𝘔𝘰́𝘸 𝘯𝘢𝘸𝘦𝘵 𝘸𝘴𝘬𝘢𝘻𝘢𝘯𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 ż𝘦𝘣𝘺 𝘳𝘢𝘬𝘪𝘦𝘵𝘺 𝘪 𝘳𝘢𝘥𝘢𝘳𝘺 𝘣𝘺ł𝘺 𝘸 𝘪𝘯𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘭𝘰𝘬𝘢𝘭𝘪𝘻𝘢𝘤𝘫𝘢𝘤𝘩.
𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:
Dość oczywistym jest, że dwukrotnie większa odległość Port Haller od Obwodu Królewieckiego niż portów trójmiejskich gwarantuje dwa razy szybszy czas na wykrycie i neutralizację każdego rodzaju pocisków czy rakiet.
𝗣𝗶𝘀𝘇𝗲 𝗣𝗮𝗻:
𝘞𝘴𝘱𝘰𝘮𝘪𝘯𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘳𝘻𝘶𝘵𝘶 𝘴𝘱𝘳𝘻ę𝘵𝘶 𝘕𝘈𝘛𝘖 𝘵𝘦ż 𝘯𝘪𝘦 𝘵𝘳𝘻𝘺𝘮𝘢 𝘴𝘪ę 𝘭𝘰𝘨𝘪𝘬𝘪 𝘪 𝘧𝘢𝘬𝘵𝘰́𝘸. 𝘗𝘰 𝘵𝘰 𝘕𝘈𝘛𝘖 𝘪 𝘔𝘞 𝘙𝘗 𝘮𝘢 𝘸𝘺𝘸𝘢𝘭𝘤𝘻𝘺ć 𝘭𝘰𝘬𝘢𝘭𝘯𝘦 𝘱𝘢𝘯𝘰𝘸𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘯𝘢 𝘉𝘢ł𝘵𝘺𝘬𝘶 ż𝘦𝘣𝘺 𝘥𝘰𝘴𝘵𝘢𝘳𝘤𝘻𝘢ć 𝘴𝘸𝘰𝘣𝘰𝘥𝘯𝘪𝘦 𝘴𝘱𝘳𝘻ę𝘵 𝘯𝘢𝘸𝘦𝘵 𝘯𝘪𝘦 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘥𝘰 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘰́𝘸 𝘛𝘳𝘰́𝘫𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢 𝘢𝘭𝘦 𝘨ł𝘰𝘸𝘯𝘪𝘦 𝘥𝘰 𝘒ł𝘢𝘫𝘱𝘦𝘥𝘺, 𝘓𝘪𝘱𝘢𝘸𝘺, 𝘙𝘺𝘨𝘪 𝘰𝘳𝘢𝘻 𝘛𝘢𝘭𝘭𝘪𝘯𝘢. 𝘕𝘢 𝘴𝘮𝘶𝘵𝘯𝘺 𝘱𝘰𝘳𝘤𝘪𝘬 𝘳𝘰-𝘳𝘰 𝘸 𝘊𝘩𝘰𝘤𝘻𝘦𝘸𝘪𝘦 𝘯𝘪𝘬𝘵 𝘣𝘺 𝘯𝘪𝘦 𝘴𝘱𝘰𝘫𝘳𝘻𝘢ł 𝘯𝘢𝘸𝘦𝘵 𝘨𝘥𝘺𝘣𝘺 𝘱𝘰𝘸𝘴𝘵𝘢ł. 𝘊𝘩𝘰𝘤𝘪𝘢ż𝘣𝘺 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘱𝘳𝘺𝘻𝘮𝘢𝘵 𝘻𝘯𝘢𝘤𝘻𝘯𝘦𝘫 𝘰𝘥𝘭𝘦𝘨ł𝘰ś𝘤𝘪 𝘥𝘰 𝘛𝘋𝘞 𝘢 𝘪 𝘵𝘢𝘬 𝘱𝘰𝘻𝘰𝘴𝘵𝘢𝘸𝘢𝘯𝘪𝘢 𝘸 𝘻𝘢𝘴𝘪ę𝘨𝘶 ś𝘯𝘱 𝘤𝘰 𝘸𝘺𝘮𝘶𝘴𝘻𝘢 𝘴𝘵𝘢łą 𝘰𝘴ł𝘰𝘯ę 𝘻 𝘮𝘰𝘳𝘻𝘢.
𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:
Dla Pana przerzut sprzętu natowskiego do Port Haller nie trzyma się logiki i faktów, a dla jednego z moich doradców, który 17 lat spędził na dyrektorskim stanowisku w logistyce kwatery głównej NATO w Brukseli się trzyma. Założył Pan błędnie, że zagrożenia wobec Portu Haller i portów trójmiejskich ze strony rosyjskiej artylerii są takie same, dlatego wysnuwa Pan dalsze błędne wnioski.
𝗣𝗶𝘀𝘇𝗲 𝗣𝗮𝗻:
𝘙𝘦𝘢𝘴𝘶𝘮𝘶𝘫ą𝘤 – „𝘱𝘰𝘳𝘵 𝘏𝘢𝘭𝘭𝘦𝘳” 𝘵𝘰 𝘱𝘰𝘭𝘪𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘢 ś𝘤𝘪𝘦𝘮𝘢 𝘴𝘵𝘸𝘰𝘳𝘻𝘰𝘯𝘢 𝘱𝘰𝘥 𝘸𝘺𝘣𝘰𝘳𝘺 𝘪 𝘱𝘰 𝘵𝘰 ż𝘦𝘣𝘺 𝘮𝘢𝘮𝘪ć 𝘸𝘺𝘣𝘰𝘳𝘤𝘰́𝘸 𝘸𝘪𝘻𝘫ą „𝘸𝘪𝘦𝘭𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘫𝘦𝘬𝘵𝘶” 𝘱𝘳𝘰𝘳𝘰𝘻𝘸𝘰𝘫𝘰𝘸𝘦𝘨𝘰 𝘢 𝘵𝘢𝘬 𝘯𝘢𝘱𝘳𝘢𝘸𝘥ę 𝘣ę𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘵𝘰 𝘬𝘰𝘭𝘦𝘫𝘯𝘢 𝘸𝘪𝘦𝘭𝘰𝘮𝘪𝘭𝘪𝘢𝘳𝘥𝘰𝘸𝘢 𝘸𝘵𝘰𝘱𝘢 𝘫𝘢𝘬 „𝘦𝘭𝘦𝘬𝘵𝘳𝘰𝘸𝘯𝘪𝘢 𝘖𝘴𝘵𝘳𝘰łę𝘬𝘢-𝘊”. 𝘕𝘪𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘫𝘦𝘬𝘵 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘺 𝘸 𝘫𝘢𝘬𝘪𝘬𝘰𝘭𝘸𝘪𝘦𝘬 𝘴𝘱𝘰𝘴𝘰́𝘣 𝘣𝘳𝘰𝘯𝘪 𝘴𝘪ę 𝘮𝘪𝘭𝘪𝘵𝘢𝘳𝘯𝘪𝘦. 𝘚𝘦𝘯𝘴𝘰𝘸𝘯𝘰ść 𝘦𝘬𝘰𝘯𝘰𝘮𝘪𝘤𝘻𝘯𝘢 „𝘗𝘰𝘳𝘵𝘶 𝘏𝘢𝘭𝘭𝘦𝘳” 𝘱𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘶 𝘯𝘪𝘦 𝘪𝘴𝘵𝘯𝘪𝘦𝘫𝘦 𝘻 𝘳𝘢𝘤𝘫𝘪 𝘰𝘥𝘭𝘦𝘨ł𝘦𝘨𝘰 𝘰 𝟨𝟧𝘬𝘮 𝘛𝘳𝘰́𝘫𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢 𝘨𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘎𝘥𝘢ń𝘴𝘬 𝘪 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪𝘢 (𝘸 ś𝘸𝘪𝘦𝘵𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘶𝘸𝘢𝘳𝘶𝘯𝘬𝘰𝘸𝘢𝘯𝘪𝘢𝘤𝘩 𝘪𝘯𝘧𝘳𝘢𝘴𝘵𝘳𝘶𝘬𝘵𝘶𝘳𝘺 𝘪 𝘳𝘺𝘯𝘬𝘶 𝘱𝘳𝘢𝘤𝘺) 𝘫𝘶ż 𝘵𝘰𝘤𝘻ą 𝘻𝘢𝘤𝘪ę𝘵ą 𝘸𝘰𝘫𝘯ę 𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦ł𝘢𝘥𝘶𝘯𝘬𝘪 𝘻𝘢ś 𝘯𝘢𝘫𝘸𝘪ę𝘬𝘴𝘻ą – 𝘪 𝘮𝘢𝘫ą𝘤ą 𝘴𝘦𝘯𝘴 𝘦𝘬𝘰𝘯𝘰𝘮𝘪𝘤𝘻𝘯𝘺 – 𝘪𝘯𝘸𝘦𝘴𝘵𝘺𝘤𝘫ą 𝘮𝘢 𝘣𝘺ć „𝘗𝘰𝘳𝘵 𝘡𝘦𝘸𝘯ę𝘵𝘳𝘻𝘯𝘺 𝘸 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪” 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘺 𝘫𝘶ż 𝘴𝘪ę 𝘵𝘰𝘤𝘻𝘺.
𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:
Port Haller to przede wszystkim realizacja celów gospodarczych, o których można przeczytać na www.porthaller.pl i tutaj już nie będę tracił na to czasu, bo Pana najbardziej podstawowe błędy w zrozumieniu, że nie każdy port może przeładowywać te same towary, już wydaje mi się, że Panu przedstawiłem dobitnie. A nie lubię kopać leżącego.
𝗣𝗶𝘀𝘇𝗲 𝗣𝗮𝗻:
𝘱𝘴. 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘭𝘰𝘨𝘪𝘤𝘻𝘯𝘺 𝘱𝘭𝘢𝘯 𝘳𝘰𝘻𝘣𝘶𝘥𝘰𝘸𝘺 𝘜𝘴𝘵𝘬𝘪 – 𝘸ł𝘢ś𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘰 𝘵𝘰 ż𝘦𝘣𝘺 𝘻𝘢𝘱𝘦𝘸𝘯𝘪ć 𝘱𝘦𝘸𝘯𝘦 𝘻𝘥𝘰𝘭𝘯𝘰ś𝘤𝘪 𝘔𝘞 𝘙𝘗 𝘪 𝘨𝘰𝘴𝘱𝘰𝘥𝘢𝘳𝘤𝘦 𝘮𝘰𝘳𝘴𝘬𝘪𝘦𝘫 – 𝘫𝘶ż 𝘧𝘪𝘯𝘢𝘯𝘴𝘰𝘸𝘢𝘯𝘺 𝘻𝘳𝘦𝘴𝘻𝘵ą 𝘻 𝘒𝘗𝘖 𝘪 𝘵𝘰𝘤𝘻ą𝘤𝘺 𝘴𝘪ę, 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘦ż 𝘬𝘸𝘦𝘴𝘵𝘪𝘢 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘶 𝘸 𝘌𝘭𝘣𝘭ą𝘨𝘶 𝘥𝘰 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘪ą𝘻𝘢𝘯𝘪𝘢. 𝘜𝘸𝘢𝘥𝘻𝘦 𝘱𝘰𝘭𝘦𝘤𝘢𝘮:
𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:
Rozbudowa portu w Ustce w najmniejszym zakresie nie przewiduje wprowadzenia obsługi statków ro-ro.
Port Haller nie ma stanowić bazy dla Marynarki Wojennej tylko do przerzutu sprzętu – również tutaj nie potrafi Pan zrozumieć, że to dwie kompletnie różne funkcje. Raz jeszcze muszę to podkreślić, jest Pan portowym analfabetą.
Jednocześnie dziękuję Panu za interakcję i za budowanie zasięgów dla projektu linii!




