Odpowiedź na wpis minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz ws. Portu Haller

Szanowna pani minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, pozwolę sobie odnieść się do poruszonych przez Panią kwestii po kolei:

𝗡𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł𝗮 𝗣𝗮𝗻𝗶:

𝘐𝘯𝘪𝘤𝘫𝘢𝘵𝘺𝘸𝘢 „𝘱𝘰𝘳𝘵 𝘏𝘢𝘭𝘭𝘦𝘳𝘢” 𝘵𝘰 𝘢𝘯𝘵𝘺𝘵𝘦𝘻𝘢 𝘪𝘯𝘸𝘦𝘴𝘵𝘺𝘤𝘫𝘪 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘰𝘫𝘰𝘸𝘦𝘫. 𝘛𝘰 𝘣𝘺ł𝘰𝘣𝘺 𝘮𝘢𝘳𝘯𝘰𝘵𝘳𝘢𝘸𝘴𝘵𝘸𝘰 𝘪 𝘯𝘪𝘦𝘱𝘳𝘻𝘺𝘫𝘢𝘻𝘯𝘺 𝘨𝘦𝘴𝘵 𝘸𝘰𝘣𝘦𝘤 𝘗𝘰𝘮𝘰𝘳𝘻𝘢 𝘪 𝘗𝘰𝘮𝘰𝘳𝘻𝘢 𝘡𝘢𝘤𝘩𝘰𝘥𝘯𝘪𝘦𝘨𝘰.

𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:

Wypowiada się Pani w sposób bardzo kategoryczny, używa bardzo ostrych sformułowań i nawet trochę groteskowych określeń (nieprzyjazny gest wobec Pomorza i Pomorza Zachodniego – serio?), a z treści Pani wpisu wynika, że nie zapoznała się Pani z projektem.

Naturalnie, może Pani mieć wątpliwości co do jego opłacalności, ale jestem przekonany, że nie ma Pani danych o wielkości ładunków idących do krajów skandynawskich statkami ro-ro. Gdyby je Pani miała, to by Pani takiego wpisu nie uczyniła (ja takie szacunkowe dane mam, a niedługo powinienem mieć dokładne).

Bardzo łatwo przychodzi Pani strzelać z armat, mimo że nie wie Pani w co tak naprawdę strzela. Tymczasem wolumenu ładunków ro-ro, który będzie do nas spływał za kilka lat poprzez rail baltica i rail intermarium nie obsłuży żaden istniejący polski port i żaden polski port nie ma możliwości terenowych by taki port ro-ro zbudować.

𝗡𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł𝗮 𝗣𝗮𝗻𝗶:

𝘋𝘭𝘢𝘤𝘻𝘦𝘨𝘰: • 𝘗𝘰𝘭𝘴𝘬𝘢 𝘮𝘢 𝘫𝘶ż 𝟦 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘺 𝘴𝘵𝘳𝘢𝘵𝘦𝘨𝘪𝘤𝘻𝘯𝘦: 𝘎𝘥𝘢ń𝘴𝘬, 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪𝘢, 𝘚𝘻𝘤𝘻𝘦𝘤𝘪𝘯, Ś𝘸𝘪𝘯𝘰𝘶𝘫ś𝘤𝘪𝘦. • 𝘋𝘰 𝘵𝘦𝘨𝘰 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘺 𝘳𝘦𝘨𝘪𝘰𝘯𝘢𝘭𝘯𝘦: 𝘒𝘰ł𝘰𝘣𝘳𝘻𝘦𝘨, 𝘜𝘴𝘵𝘬𝘢, 𝘋𝘢𝘳ł𝘰𝘸𝘰, 𝘞ł𝘢𝘥𝘺𝘴ł𝘢𝘸𝘰𝘸𝘰. • 𝘛𝘳𝘦𝘯𝘥 ś𝘸𝘪𝘢𝘵𝘰𝘸𝘺: 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘺 𝘴𝘪ę 𝘳𝘰𝘻𝘣𝘶𝘥𝘰𝘸𝘶𝘫ą, 𝘢 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘯𝘰żą.

𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:

Porty rozbudowują się wtedy, kiedy mają do tego warunki terenowe i dostępowe (kolej, drogi, rzeka). Jeżeli takich warunków nie da się spełnić lub nakład środków na taką rozbudowę były ogromny i w związku z tym nieopłacalny to buduje się nowe porty. Z tych powodów w 2012 roku powstał duży port w Wilmhelshaven w Niemczech (70 km od Bremerhaven oraz 95 km od Hamburga, rok później w 2013 roku powstał duży port London Gateway (20 km od innego londyńskiego portu).

𝗡𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł𝗮 𝗣𝗮𝗻𝗶:

• 𝘗𝘰𝘭𝘴𝘬𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘺 𝘰𝘥𝘯𝘰𝘴𝘻ą 𝘴𝘶𝘬𝘤𝘦𝘴𝘺 𝘪 𝘪𝘯𝘸𝘦𝘴𝘵𝘶𝘫ą: 𝘵𝘦𝘳𝘮𝘪𝘯𝘢𝘭 𝘬𝘰𝘯𝘵𝘦𝘯𝘦𝘳𝘰𝘸𝘺 𝘸 Ś𝘸𝘪𝘯𝘰𝘶𝘫ś𝘤𝘪𝘶, 𝘈𝘨𝘳𝘰 𝘸 𝘎𝘥𝘢ń𝘴𝘬𝘶, 𝘪𝘯𝘵𝘦𝘳𝘮𝘰𝘥𝘢𝘭𝘯𝘺 𝘸 𝘎𝘥𝘺𝘯𝘪.

𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:

Nie rozumiem.

Tak, polskie porty odnoszą sukcesy. I żaden z wymienionych nie ma w swoich planach budowy terminala towarowego ro-ro poza Gdańskiem, w którym koncepcja portu centralnego przewiduje na usypanym na morzu przylądku (bardzo kosztowne) przeznaczyć 30 ha na port ro-ro. Tyle, że od 2019 roku kiedy ta koncepcja powstała (a przygotowała ją spółka PROJMORS z prezesem Lechem Kuchnowskim na czele, który na stronie http://porthaller.pl jest wymieniony jako jeden z współautorów koncepcji) zdążyła już osiągnąć prawie szczyt możliwości rozbudowanej w 2022 roku infrastruktury kolejowej. Korki składające się z tirów ciągną się do portu kilometrami. Jednocześnie przeładunek kontenerowy z roku na rok się powiększa i to dla niego (nie mam co do tego wątpliwości) Port w Gdańsku będzie zabezpieczał możliwości dostępowe do portu, a nie dla zabierających bardzo dużo miejsca i na kolei i na drodze i na placach składowych transportów ro-ro. W przypadku Gdyni port zewnętrzny przeznaczony ma być też pod kontenery a nie ro-ro. W przypadku zespołu portów Szczecin-Świnoujście nie planuje się budowy nowych terminali ro-ro.

𝗡𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł𝗮 𝗣𝗮𝗻𝗶:

• 𝘗𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘶𝘫𝘦𝘮𝘺 𝘥𝘢𝘭𝘦𝘫 𝘫𝘦 𝘸𝘻𝘮𝘢𝘤𝘯𝘪𝘢ć 𝘣𝘺 𝘮𝘰𝘨ł𝘺 𝘬𝘰𝘯𝘬𝘶𝘳𝘰𝘸𝘢ć 𝘻 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘢𝘮𝘪 𝘸 𝘈𝘮𝘴𝘵𝘦𝘳𝘥𝘢𝘮𝘪𝘦, 𝘙𝘰𝘵𝘵𝘦𝘳𝘥𝘢𝘮𝘪𝘦, 𝘏𝘢𝘮𝘣𝘶𝘳𝘨𝘶. 𝘙𝘰𝘵𝘵𝘦𝘳𝘥𝘢𝘮 𝘱𝘳𝘻𝘦ł𝘢𝘥𝘰𝘸𝘶𝘫𝘦 𝟧-𝟨𝘹 𝘸𝘪ę𝘤𝘦𝘫 ł𝘢𝘥𝘶𝘯𝘬ó𝘸 𝘯𝘪ż 𝘎𝘥𝘢ń𝘴𝘬 𝘪 𝘱𝘰𝘯𝘢𝘥 𝟦𝘹 𝘸𝘪ę𝘤𝘦𝘫 𝘬𝘰𝘯𝘵𝘦𝘯𝘦𝘳ó𝘸 𝘯𝘪ż 𝘸𝘴𝘻𝘺𝘴𝘵𝘬𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘭𝘴𝘬𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘺 𝘳𝘢𝘻𝘦𝘮. 𝘛𝘳𝘻𝘦𝘣𝘢 𝘥𝘢𝘭𝘦𝘫 𝘱𝘰𝘸𝘪ę𝘬𝘴𝘻𝘢ć 𝘎𝘥𝘢ń𝘴𝘬, 𝘱𝘰𝘱𝘳𝘢𝘸𝘪𝘢ć 𝘢𝘶𝘵𝘰𝘮𝘢𝘵𝘺𝘻𝘢𝘤𝘫ę, 𝘻𝘢𝘱𝘭𝘦𝘤𝘻𝘦 𝘭𝘰𝘨𝘪𝘴𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘦, 𝘢 𝘯𝘪𝘦 „𝘨𝘳𝘺źć 𝘨𝘰 𝘱𝘰 𝘬𝘰𝘴𝘵𝘬𝘢𝘤𝘩” 𝘊𝘩𝘰𝘤𝘻𝘦𝘸𝘦𝘮 𝘰𝘥𝘥𝘢𝘭𝘰𝘯𝘺𝘮 𝘰 𝘯𝘪𝘦𝘴𝘱𝘦ł𝘯𝘢 𝟣𝟢𝟢 𝘬𝘮. 𝘛𝘰 𝘧𝘢𝘵𝘢𝘭𝘯𝘦 𝘸 𝘬𝘰𝘯𝘬𝘶𝘳𝘦𝘯𝘤𝘺𝘫𝘯𝘺𝘮 𝘰𝘵𝘰𝘤𝘻𝘦𝘯𝘪𝘶 𝘳𝘰𝘻𝘱𝘳𝘢𝘴𝘻𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘸𝘺𝘴𝘪ł𝘬𝘶. 𝘛𝘺𝘮 𝘣𝘢𝘳𝘥𝘻𝘪𝘦𝘫 ż𝘦 𝘸 𝘱𝘰𝘣𝘭𝘪ż𝘶 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘢𝘬ż𝘦 𝘪𝘴𝘵𝘯𝘪𝘦𝘫ą𝘤𝘺 𝘱𝘰𝘳𝘵 𝘸𝘦 𝘞ł𝘢𝘥𝘺𝘴ł𝘢𝘸𝘰𝘸𝘪𝘦.

𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:

Jest Pani kolejną osobą, która w dyskusji o transportach ro-ro mówi o kontenerach. To są dwie różnego rodzaju działalności portowe, inne ładunki, inna technologia ich ładowania i rozładowywania ze statków i przede wszystkim zupełnie inna bajka jeśli chodzi o miejsce potrzebne do ich gromadzenia (kontenery można poustawiać jeden na drugim, naczep tirów co do zasady nie).

Jak wskazałem wcześniej, port w Lubiatowie nie będzie „gryzł po kostkach” bo będzie zajmował się transportem ładunków, których w większym wolumenie porty trójmiejskie nie są w stanie obsłużyć i jednocześnie nie mają terenowej bazy do tego, żeby nawet potencjalnie kiedyś terminale ro-ro z odpowiednią wielkością placów stworzyć. Enigmatycznie wymieniła Pani też tzw. porty regionalne nie dodając, o co Pani chodzi. Na wszelki wypadek dodam więc, że żaden z nich nie przewiduje rozbudowy o towarową funkcję ro-ro. Na czym więc Pani zdaniem polegać ma ten „nieprzyjazny gest wobec Pomorza i Pomorza Zachodniego?

𝗡𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł𝗮 𝗣𝗮𝗻𝗶:

• 𝘐𝘯𝘧𝘳𝘢𝘴𝘵𝘳𝘶𝘬𝘵𝘶𝘳𝘢 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘰𝘸𝘢 𝘸 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘢𝘤𝘩 𝘴𝘵𝘳𝘢𝘵𝘦𝘨𝘪𝘤𝘻𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘮𝘶𝘴𝘪 𝘣𝘺ć 𝘱𝘢ń𝘴𝘵𝘸𝘰𝘸𝘰‑𝘴𝘢𝘮𝘰𝘳𝘻ą𝘥𝘰𝘸𝘢 — 𝘵𝘢𝘬 𝘴𝘵𝘢𝘯𝘰𝘸𝘪 𝘶𝘴𝘵𝘢𝘸𝘢. 𝘉𝘶𝘥𝘰𝘸𝘢 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘶 𝘰𝘥 𝘻𝘦𝘳𝘢 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘱𝘳𝘢𝘬𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘪𝘦 𝘯𝘪𝘦𝘮𝘰ż𝘭𝘪𝘸𝘢 — 𝘊𝘩𝘰𝘤𝘻𝘦𝘸𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘰ż𝘦 𝘣𝘺ć 𝘳𝘦𝘢𝘭𝘯𝘺𝘮 𝘸𝘴𝘱ół𝘸ł𝘢ś𝘤𝘪𝘤𝘪𝘦𝘭𝘦𝘮 𝘻 𝘱𝘢ń𝘴𝘵𝘸𝘦𝘮.

𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:

Znowu nie wiem, co chce Panu udowodnić. W Zarządzie Morskiego Portu w Gdańsku gmina Gdańsk ma 2% udziałów, w Zarządzie Morskiego Portu w Gdyni gmina Gdynia ma mniej niż 1%. Nie wiem co jest praktycznie niemożliwego „w budowie portu od zera”, ma Pani bardzo małą wyobraźnię 😊. Ale może Panią uspokoję, docelowo jestem zdecydowanym orędownikiem, żeby Port ro-ro w Lubiatowie należał do Zarządu Morskiego Portu w Gdyni lub Gdańsku.

𝗡𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł𝗮 𝗣𝗮𝗻𝗶:

• 𝘗𝘰𝘭𝘪𝘵𝘺𝘬𝘢 𝘳𝘦𝘨𝘪𝘰𝘯𝘢𝘭𝘯𝘢 𝘻𝘢𝘬ł𝘢𝘥𝘢 𝘳𝘰𝘻𝘸ó𝘫 ż𝘦𝘨𝘭𝘶𝘨𝘪 𝘸 𝘰𝘱𝘢𝘳𝘤𝘪𝘶 𝘰 𝘎𝘋𝘕, 𝘎𝘋𝘠, 𝘚𝘡𝘡, Ś𝘞𝘐 — 𝘯𝘪𝘦 𝘰 𝘯𝘰𝘸𝘦, 𝘴𝘻𝘵𝘶𝘤𝘻𝘯𝘦 𝘱𝘰𝘳𝘵𝘺.

𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:

„Sztuczne porty” – muszę to sobie gdzieś zapisać😀!

𝗡𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮ł𝗮 𝗣𝗮𝗻𝗶:

• 𝘊𝘩𝘰𝘤𝘻𝘦𝘸𝘰 𝘭𝘦ż𝘺 𝘱𝘰𝘻𝘢 𝘦𝘶𝘳𝘰𝘱𝘦𝘫𝘴𝘬𝘪𝘮𝘪 𝘬𝘰𝘳𝘺𝘵𝘢𝘳𝘻𝘢𝘮𝘪 𝘵𝘳𝘢𝘯𝘴𝘱𝘰𝘳𝘵𝘰𝘸𝘺𝘮𝘪, 𝘤𝘰 𝘰𝘻𝘯𝘢𝘤𝘻𝘢 𝘣𝘳𝘢𝘬 𝘴𝘻𝘢𝘯𝘴 𝘯𝘢 𝘸𝘴𝘱𝘢𝘳𝘤𝘪𝘦 𝘻 𝘱𝘪𝘦𝘯𝘪ę𝘥𝘻𝘺 𝘜𝘌. 𝘛𝘢𝘬𝘢 𝘪𝘯𝘸𝘦𝘴𝘵𝘺𝘤𝘫𝘢 𝘱𝘰ż𝘢𝘳ł𝘢𝘣𝘺 𝘱𝘪𝘦𝘯𝘪ą𝘥𝘻𝘦 𝘱𝘰𝘥𝘢𝘵𝘯𝘪𝘬𝘢 𝘪 𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘯𝘪𝘰𝘴ł𝘢 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘰𝘫𝘶 (𝘱𝘳𝘻𝘦𝘤𝘪𝘸𝘯𝘪𝘦).

𝗢𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱ź:

To zupełnie normalne, najpierw trzeba złożyć wniosek o wpisanie danego portu/szlaku handlowego do takich korytarzy. Lubiatowo położone jest 25 kilometrów od obwodnicy Koszalina, która jest częścią sieci TEN-T. Via Carpatia (S19) na etapie koncepcji też nie była w sieci TEN-T. Dopiero po działaniach europosłów PiSu została wpisana do sieci TEN-T. Podobnie będzie z Portem Haller, który uruchomimy w połowie przyszłej dekady.

Pani Minister, jeżeli dalej będzie miała Pani jakiekolwiek wątpliwości co do projektu Port Haller to z przyjemnością spotkam się z Panią i postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości🙂


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *