Kolejne afery pedofilskie wśród działaczy Koalicji Obywatelskiej budzą przerażenie. Z jednej strony to dowód na to, że tego typu straszne przestępstwa mogą pojawić się w każdym środowisku. Jednocześnie trzeba domagać się od władz partii, Donalda Tuska, by wytłumaczyli się z tych spraw. I zadać pytanie, jak to jest, że tego typu ludzie przez wiele lat działają bez przeszkód, robią sobie zdjęcia z liderami ugrupowania, może załatwiają pod parawanem działalności politycznej jakieś swoje brudne sprawy.
Na razie żadnego stanowiska czołówki KO nie ma. Brak reakcji czołowych polityków Platformy Obywatelskiej na odkrywane przez media sprawy to nic innego, jak obrzydliwa hipokryzja. Kiedy trzeba było atakować Kościół za przestępstwa niektórych kapłanów – byli pierwsi. Kiedy trzeba było przykrywać własną nieudolność „komisją ds. Epsteina” – robili to z ochotą. A dziś siedzą cicho jak myszy pod miotłą. Straszni z nich tchórze.

