Jesteśmy po pierwszym czytaniu projektu ustawy metropolitalnej dla Pomorza. Za moment rozpoczniemy pracę w komisach sejmowych. Jako Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość złożymy poprawki, od przyjęcia których uzależniamy poparcie projektu.
Nie może być tak (jak jest obecnie), że katalog zadań, które mogą być finansowane z pieniędzy, których dysponentem będzie związek metropolitalny, będzie otwarty. Dodatkowe kilkaset milionów złotych powinny iść w większości na modernizację infrastruktury, nowy tabor, dopłaty do biletów komunikacji publicznej. Obecny projekt tego nie gwarantuje. Przeciwnie – umożliwia finansowanie wszystkiego, co nam do głowy przyjdzie: od marketingu po szkolenia i przerośniętą biurokrację.
Obawiamy się, że dominująca rola Trójmiasta w ustawie de facto zwasalizuje mniejsze samorządy. W ustawie należy uchronić interesy mniejszych, a decyzję podejmować większością głosów, a nie pod dyktando największych.

