Co się dzieje z przetargiem na modernizację 96 km relacji Ełk-Białystok realizowanej w ramach Rail Baltica?

Co się dzieje z przetargiem na modernizację 96 km relacji Ełk-Białystok realizowanej w ramach Rail Baltica? Czy Polskę stać na wyrzucenie w błoto 700 mln zł?

W skrócie – najkorzystniejsza oferta została odrzucona z powodu formalnego, wynikającego z prawa zamówień publicznych – na konsorcjum została nałożona kara administracyjna w wysokości 15 tysięcy złotych. Z tego powodu konsorcjum przegrało na rzecz innego, które zaproponowało za dokładnie to samo… 700 mln zł.

Tylko, że między wyborem tej droższej oferty, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wspomniana karę administracyjną, a mimo to PKP PLK wybrało ofertę 700 mln zł droższą. To tak totalny absurd, poczynając od tego z jakiego powodu najlepsza oferta została wykluczona, po fakt że potem nie wrócono do jej wyboru, skoro odpadła formalna przesłanka jej odrzucenia, że głowa boli.

Poprosiłem ministra Piotra Malepszaka, odpowiedzialnego za kolejnictwo, o wyjaśnienie tej sprawy i przyznam, że odpowiedzi po prostu nie zrozumiałem. Może Wy mi wyjaśnicie, co minister miał na myśli?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *