Port Haller pozwoli wykorzystać nową oś kolejową Bałtyk–Adriatyk i Bałtyk-Morze Czarne oraz infrastrukturę powstającą dla elektrowni jądrowej, otwierając Polsce dostęp do rynku dziś obsługiwanego głównie przez porty włoskie i niemieckie

Polskie porty walczą o dominację w przeładunku kontenerów, ale wciąż pozostawiają ogromną przestrzeń konkurencji w segmencie Ro-Ro, czyli przewozie naczep, samochodów i innych ładunków transportowanych na kołach. Port Haller pozwoli wykorzystać nową oś kolejową Bałtyk–Adriatyk i Bałtyk-Morze Czarne oraz infrastrukturę powstającą dla elektrowni jądrowej, otwierając Polsce dostęp do rynku dziś obsługiwanego głównie przez porty włoskie i niemieckie.

To projekt, który może stworzyć na Pomorzu nowe okno transportowe dla Europy Środkowej, Skandynawii, Wielkiej Brytanii, a jeśli chodzi o automotive to również Daleki Wschód.