82 lata temu rozpoczęła się Rzeź Woli – jedna z największych niemieckich zbrodni dokonanych na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej.
„Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców” – brzmiał rozkaz Hitlera. Od 5 sierpnia 1944 roku niemieckie oddziały mordowały mieszkańców Warszawy bez względu na wiek i płeć. Ginęły całe rodziny, dzieci, kobiety, mężczyźni, starcy, pacjenci szpitali i ich personel. W ciągu zaledwie kilku dni zamordowano dziesiątki tysięcy bezbronnych ludzi. Szacuje się, że wówczas zginęło od 50 do 65 tysięcy Polaków.
Nie zginęli przypadkowo w ogniu walk – zostali zamordowani w ramach zaplanowanej akcji eksterminacyjnej, która miała złamać opór Warszawy i ukarać jej mieszkańców za pragnienie wolności.
Jeden z głównych sprawców – Heinz Reinefarth, po wojnie nie został skazany za te zbrodnie, podobnie jak wielu innych. Co więcej, zrobił karierę polityczną i w latach 1951–1967 pełnił funkcję burmistrza miasta Westerland.
Dziś oddajemy hołd ofiarom niemieckiego ludobójstwa na warszawskiej Woli. Pamiętamy o ich cierpieniu i tragicznej śmierci.

